Bez zbudowania ringu, czyli obwodnicy otaczającej centralną część miasta, trudno marzyć o uporządkowaniu komunikacji w obszarze staromiejskim i o dobrym wykorzystaniu na inwestycje terenów w okolicy starej rzeźni. Miejscy urbaniści projekt ringu już opracowali.
Przebieg zachodniej i południowej części ringu nie budzi wątpliwości i większych emocji. Są to istniejące już dziś al. Niepodległości i ul. Kościuszki. Wschodnia część ringu nie istnieje. Wymaga zbudowania kilku ulic, by uzyskać zewnętrzny i wewnętrzny pierścień ringu, pozwalający jeździć w różnych kierunkach. Projekty już powstały.
Nadwarciańska promenada
Miastu niezbędna jest ulica Nowa Ewangelicka, przebiegająca od ul. Kazimierza Wielkiego, wzdłuż Warty, do mostu Rocha (a w przyszłości Berdychowskiego, który trzeba zbudować).
Będzie to zewnętrzny pierścień ringu. Dawniej miasto miało ul. Ewangelicką, przebiegającą opodal gazowni. Zakład ten po wojnie zawłaszczył ulicę. Miasto ma ją odzyskać, będzie ona dalszym odcinkiem zewnętrznego pierścienia ringu. Przebiegałby on przez teren gazowni do ul. Estkowskiego i Szyperskiej, przez okolice byłego supersklepu i palarni kawy.
– Wewnętrzny pierścień ringu dotarłby do ul. Garbary na wysokości ul. Woźnej. Przebiegałby Garbarami, łącząc się z pierścieniem zewnętrznym w okolicach wiaduktu kolejowego – tłumaczy Joanna Woźniak z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. Dalej ring stanowiłby element nowej, czekającej na zbudowanie trasy docierającej do al. Niepodległości.
Koniec tranzytu przez śródmieście
Jakie byłyby korzyści z pozyskania takiej trasy? – Nastąpiłoby uporządkowanie ruchu wewnątrz obszaru staromiejskiego – tłumaczy Michał Parysek z Zarządu Miasta. – Ulice śródmiejskie, takie jak Święty Marcin i 27 Grudnia, przestałyby służyć tranzytowi między dzielnicami. Inna korzyść to zapewnienie obsługi komunikacyjnej obszaru między ulicami Północną i Kutrzeby oraz Cytadelą.
Powstaną tu nowe domy mieszkalne, teren starej rzeźni ma się zamienić w centrum usługowo-biurowo-rozrywkowe. Właśnie początek inwestycji w tym obszarze będzie szansą na budowę nowych ulic. – Trudno znaleźć pieniądze w budżecie miasta na jakiekolwiek inwestycje – twierdzi Paweł Leszek Klepka, wiceprezydent Poznania. – Możemy tylko liczyć na współpracę z firmami, które zdecydują się na działalność w tej części miasta.
Autor artykułu: Józef DJACZENKO