O włos od wypadku

June 21st, 2001

Mało brakowało, a wczoraj w południe, przy ul. Grunwaldzkiej doszłoby do katastrofy – dzięki czujności motorniczego tramwaju 15 prowadzony przezeń skład nie wykoleił się…

- Motorniczy ruszył z przystanku, gdy usłyszał huk – opowiada Krzysztof Pawłowski, starszy dyżurny ruchu. – Zatrzymał się, otworzył drzwi i obszedł wagon dookoła, ale nic podejrzanego nie zauważył. Ponownie ruszył, ale huk powtórzył się. Wtedy powiadomił dyspozytora.

- Okazało się, że w pierwszym wagonie urwała się przekładnia z bębnem hamulcowym, tak ,,pod włos’’ – dodaje Sławomir Flagmański, starszy dyżurny ruchu. – Gdyby o coś zahaczyła i stanęłaby na sztorc, mogłaby podnieść i wykoleić wagon!

Od godz. 12.30 do 13.00 uruchomiono na zablokowanym odcinku ul. Grunwaldzkiej zastępczą komunikację autobusową.

Autor artykułu: GOK

Ring uporządkuje śródmieście

June 21st, 2001

Bez zbudowania ringu, czyli obwodnicy otaczającej centralną część miasta, trudno marzyć o uporządkowaniu komunikacji w obszarze staromiejskim i o dobrym wykorzystaniu na inwestycje terenów w okolicy starej rzeźni. Miejscy urbaniści projekt ringu już opracowali.

Przebieg zachodniej i południowej części ringu nie budzi wątpliwości i większych emocji. Są to istniejące już dziś al. Niepodległości i ul. Kościuszki. Wschodnia część ringu nie istnieje. Wymaga zbudowania kilku ulic, by uzyskać zewnętrzny i wewnętrzny pierścień ringu, pozwalający jeździć w różnych kierunkach. Projekty już powstały.

Nadwarciańska promenada

Miastu niezbędna jest ulica Nowa Ewangelicka, przebiegająca od ul. Kazimierza Wielkiego, wzdłuż Warty, do mostu Rocha (a w przyszłości Berdychowskiego, który trzeba zbudować).

Będzie to zewnętrzny pierścień ringu. Dawniej miasto miało ul. Ewangelicką, przebiegającą opodal gazowni. Zakład ten po wojnie zawłaszczył ulicę. Miasto ma ją odzyskać, będzie ona dalszym odcinkiem zewnętrznego pierścienia ringu. Przebiegałby on przez teren gazowni do ul. Estkowskiego i Szyperskiej, przez okolice byłego supersklepu i palarni kawy.

– Wewnętrzny pierścień ringu dotarłby do ul. Garbary na wysokości ul. Woźnej. Przebiegałby Garbarami, łącząc się z pierścieniem zewnętrznym w okolicach wiaduktu kolejowego – tłumaczy Joanna Woźniak z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. Dalej ring stanowiłby element nowej, czekającej na zbudowanie trasy docierającej do al. Niepodległości.

Koniec tranzytu przez śródmieście

Jakie byłyby korzyści z pozyskania takiej trasy? – Nastąpiłoby uporządkowanie ruchu wewnątrz obszaru staromiejskiego – tłumaczy Michał Parysek z Zarządu Miasta. – Ulice śródmiejskie, takie jak Święty Marcin i 27 Grudnia, przestałyby służyć tranzytowi między dzielnicami. Inna korzyść to zapewnienie obsługi komunikacyjnej obszaru między ulicami Północną i Kutrzeby oraz Cytadelą.

Powstaną tu nowe domy mieszkalne, teren starej rzeźni ma się zamienić w centrum usługowo-biurowo-rozrywkowe. Właśnie początek inwestycji w tym obszarze będzie szansą na budowę nowych ulic. – Trudno znaleźć pieniądze w budżecie miasta na jakiekolwiek inwestycje – twierdzi Paweł Leszek Klepka, wiceprezydent Poznania. – Możemy tylko liczyć na współpracę z firmami, które zdecydują się na działalność w tej części miasta.

Autor artykułu: Józef DJACZENKO

Drzwi otwarte w COŚ-u

June 21st, 2001

Centralna Oczyszczalnia Ścieków została uroczyście przekazana do eksploatacji, choć ciągle jest rozbudowywana. Powstaje system bezpiecznego zagospodarowywania osadów. O tym, jak prezentują się i jak funkcjonują obiekty w Koziegłowach można dowiedzieć się na miejscu.

Poznańskie Wodociągi i Kanalizacja, właściciel oczyszczalni, organizuje w najbliższą sobotę „drzwi otwarte”. Nie tylko zaprasza wszystkich chętnych do zwiedzania COŚ-u, ale i zapewnia transport. Autobusy będą odjeżdżać sprzed Urzędu Miasta o godz. 10, 11, 12, 13.

Kto chce z tego transportu skorzystać, nie musi się wcześniej awizować. Wystarczy przyjść i pojechać. Zwiedzanie trwa godzinę, powrót następuje tym samym autobusem na plac Kolegiacki.

– Oficjalne otwarcie już było, obiekt zwiedzały władze. Pora, by obejrzeli go wszyscy chętni – mówi Paweł Chudziński, prezes Poznańskich Wodociągów i Kanalizacji. – Ludzie powinni wiedzieć, na co wydawaliśmy ich pieniądze. To głównie dzięki nim Warta i Bałtyk będą bardziej czyste.

Autor artykułu: JOD

Policjanci bliżej mieszkańców

June 20th, 2001

Przekonywanie władzy samorządowej
o konieczności uruchomienia w budynku Starostwa Powiatowego w Wągrowcu punktu przyjęć obywateli trwało wiele miesięcy. Dzielnicowi w starostwie znaleźli się w czerwcu.

Odkąd policjanci wyprowadzili się na peryferia miasta, odtąd pojawiały się głosy o konieczności utworzenia w centrum Wągrowca komisariatu. Idea ta została zresztą wykorzystana w walce politycznej. O jej realizację zabiegał przede wszystkim burmistrz Stanisław Wilczyński.

Pierwotnie policjanci mieli otrzymać pomieszczenia, zwolnione przez agencję reklamową przy ul. Średniej. Na takie rozwiązanie nie zgodziło się starostwo. Przeciwko przemawiały koszty i… brak możliwości kontrolowania policjantów. Za najlepsze lokum dla funkcjonariuszy uznano budynek starostwa. Wraz z jego otwarciem zlikwidowane zostały inne policyjne punkty przyjęć, znajdujące się na terenie miasta.

Lokal Przyjęć Obywateli mieści się w pokoju nr 15. Od poniedziałku do piątku, od godz. 9.00 do 13.00, w biurze dyżurują dzielnicowi, którym podlega miasto i gmina. W lokalu można też spotkać podkomisarza Piotra Smykowskiego – kierownika rewiru dzielnicowych.

Dotąd policjanci przyjęli 7 poważniejszych zgłoszeń. Mieszkańcy informowali o problemach rodzinno-opiekuńczych, konfliktach sąsiedzkich, znęcaniu się nad członkiem rodziny, kradzieży dokumentów i pieniędzy, uszkodzeniu mienia.

Ryszard Kwiatkowski
Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu

Oczekujemy, że dzielnicowi będą mogli pomóc mieszkańcom, na przykład poprzez informowanie pokrzywdzonych o sposobach minimalizowania skutków przestępstw.

Autor artykułu: WAK

Strażacki długi weekend

June 20th, 2001

15 czerwca w Budzyniu przy ul. Margonińskiej paliło się pół hektara ściółki leśnej. Pożar ugasili ochotnicy z OSP Budzyń.

Następnego dnia strażacy z Margonina usuwali rój pszczół, a ich koledzy z zawodowej straży w Chodzieży gasili na cmentarzu przy ul. Jagiełły płonący mały nagrobek.

17 czerwca strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Chodzieży dwukrotnie wyjeżdżali wypompowywać wodę z budynku przy ul. Miodowej.

Autor artykułu: WAK

Dni Szamocina

June 20th, 2001

Rozpoczęte w poniedziałek Dni Szamocina odbywają się pod patronatem Gazety Poznańskiej.

W Szamocińskim Ośrodku Kultury były już spotkania z poezją i teatrem. Dziś muzyka. O godz. 20.00 wystąpią: ,,Zhin’’ i ,,Asiko’’, grające muzykę regge i afro, wystąpi również grupa bluesowa ,,Goście’’. W programie imprezy dyskoteka alternatywna.

Finał szamocińskich świąt odbędzie się 23 czerwca. Na ten dzień organizatorzy zaplanowali I Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Orkiestr Amatorskich oraz III Międzynarodowy Turniej Orkiestr o Puchar Burmistrza Szamocina.

Autor artykułu: WAK

Brawa dla poznaniaków

June 20th, 2001

Duży sukces odniósł zespół juniorów młodszych poznańskiego Lecha. Podopieczni Ryszarda Łukasika zdobyli tytuł mistrzów Wielkopolski w swojej kategorii wiekowej.

W dwumeczu decydującym o zdobyciu tego trofeum gracze poznańskiego zespołu zmierzyli się z drużyną Aluminium Konin. W pierwszym pojedynku poznaniacy pokonali na własnym stadionie rywali 1:0 (bramka Piotr Kowalak).

Natomiast w spotkaniu rewanżowym młoda ekipa Kolejorza rozgromiła rywali aż 5:0. Bramki dla zespołu Lecha zdobyli: Paweł Kołodziejczak 2, Marcin Klatt, Dariusz Stachowiak. Warto zaznaczyć, że ci sami chłopcy w 1999 roku wywalczyli tytuł mistrzów Polski (klasa C).

Oto skład zwycięskiej drużyny (na zdjęciu poniżej): trener Ryszard Łukasik, kierownik Waldemar Kowalik, Maciej Wieczorek oraz zawodnicy – Marcin Wieczorek, Marcin Królik, Michał Chmielecki, Norbert Mazgaj, Paweł Bręczewski, Piotr Filas, Adam Szpalerski, Mirosław Goliński, Marcin Klatt, Michał Woźniak, Rafał Uryzaj, Przemysław Mądry, Sławomir Marchewka, Szymon Szarzyński, Sławomir Poprawa, Paweł Kołodziejczak, Paweł Trębicki, Marcin Maćkowiak, Ireneusz Bąkowski, Wojciech Gąsiorowski, Piotr Kowalak.

Autor artykułu: ŁOS

Bazar oszpecił plac Wolności

June 20th, 2001

Przez wiele lat scenariusz Jarmarku Świętojańskiego byl prawie identyczny. W tym roku jest inaczej. Na Starym Rynku nie ma straganów z bielizną i tenisówkami. Przeniosły się one na reprezentacyjny plac Wolności.

Tegoroczny Jarmark ma być próbą przed przyszłorocznym, będącym elementem obchodów rocznicy 750-lecia lokacji miasta. Różnica w stosunku do tego, co działo się tu wcześniej widoczna była wczoraj już podczas przygotowań.

Płyty rynku nie szpecą tym razem stragany oferujące towary, które można kupić w każdym sklepie. Znajdują się natomiast stylizowane chaty, w których rękodzielnicy – głównie kowale i wikliniarze – prezentują swój kunszt. Można zjeść typowo wielkopolskie dania, takie jak „golona z kapuchą”.

Ponieważ decyzja o takiej właśnie organizacji imprezy zapadła niedawno, a wcześniej władze miasta poczyniły uzgodnienia z kupcami, trzeba było znaleźć miejsce na ich stragany. Wybór padł na pobliski Plac Wolności. Goście bawiący w mieście oglądają więc nareszcie efektowny Jarmark Świętojański, by kilkaset metrów dalej natknąć się na szpetny bazar z ciuchami.

Nie wszystko, co dzieje się na Starym Rynku, zostało dopracowane w szczegółach. Główna scena, zlokalizowana od strony ul. Paderewskiego, ma za sobą wolną, nie wykorzystaną przestrzeń. Organizatorzy z Fundacji 750-lecia Lokacji Miasta dowiedzieli się, że teren ten jest prywatny, i przestali się nim interesować.

Nie rozmawiali z rzeźnikami zrzeszonymi w cechu. To miejsce od setek lat mieli we władaniu właściciele jatek. Dziś członkowie cechu zabiegają o zwrot tej ziemi. Można było się dogadać…

Autor artykułu: Józef DJACZENKO

Remontują drogi

June 20th, 2001

Poszerzenie drogi w Skórzewie, remont mostu na Warcie w Biedrusku, prace na drodze nr 405 w Pobiedziskach – to najważniejsze prace prowadzone w powiecie poznańskim przez Zarząd Dróg Powiatowych. Znana jest już także firma, która wykona remont ulicy Rynkowej w Przeźmierowie.

Jedną z ważniejszych prac prowadzonych obecnie przez Zarząd Dróg Powiatowych w Poznaniu jest remont mostu w Biedrusku. Jak zapewnił nas Marek Nowicki, dyrektor ZDP wszystko idzie zgodnie z harmonogramem, a ekipy mostowców wymieniają zniszczone łożyska mostu.

Podobnie przebiegają roboty w podpoznańskim Skórzewie. Tam ekipy firmy M. Dachtery poszerzają jezdnię. Na tym odcinku na zlecenie urzędu gminy Dopiewo pracuje też inna firma której pracownicy kładą chodnik.

- W Skórzewie w przyszłym roku będziemy musieli dokonać korekty łuku drogi – dodaje M. Nowicki.
Także w Pobiedziskach prace będą kontynuowane w roku 2002. Od kilku lat trwa tam remont ul. Czerniejewskiej, a ekipy drogowców wykonują prace etapami.

Natomiast dzisiaj przedstawiciele ZDP, gminy Tarnowo Podgórne oraz wykonawcy spotkają się, by ustalić harmonogram prac na ul. Rynkowej w Przeźmierowie.
- Wykonawca zamierza rozpocząć prace w I połowie lipca – zapewnia M. Nowicki. – I etap prac zakłada remont ul. Rynkowej na odcinku od ronda na ul. Bukowskiej do ul. Kościelnej.

W tym samym cyklu inwestycyjnym wykonane zostaną także dwie nitki kanalizacji sanitarnej oraz chodnik, z jednej strony jezdni, a pieszojezdnia z drugiej. Prace potrwają około 3 miesięcy.

ZDP przygotowuje się też do ogłoszenia przetargu na modernizację drogi w Rakowni Kamieńskiej w gminie Murowana Goślina.

Autor artykułu: BL

Biegli z widłami na psa

June 19th, 2001

Mieszkańcy osiedla ,,Korczak’’ w Kaliszu z kijami i widłami rzucili się na psa, którego złapał pracownik schroniska. Mężczyznę przewrócili, a później wściekli zaatakowali zwierzę. Całą sytuację obserwowało bez większego zainteresowania 3 strażników miejskich.

15 czerwca pracownik schroniska po raz kolejny próbował odłowić psa, który podobno rzucał się na ludzi i zagryzał kury. Zadanie miał ułatwione, ponieważ zwierzę weszło do niezamieszkanego jeszcze budynku.

Na zewnątrz domu stało 3 strażników, którzy zostali wezwani przez mieszkańców osiedla. Do środka wszedł pracownik schroniska i 3 miejscowi mężczyźni uzbrojeni w widły i kije. Gdy udało się złapać psa na specjalną pętlę, zdenerwowani mężczyźni przewrócili pracownika schroniska i rzucili się na zwierzę.

- Gdybym w ostaniej chwili nie wypuścił psa to zabiliby go na miejscu – mówi pracownik schroniska Tadeusz Stefaniak. – Na szczęście ja tylko lekko skaleczyłem rękę, a pies uciekł do piwnicy. Gdy o pomoc poprosiłem funkcjonariuszy straży miejskiej odpowiedzieli mi, że oni są od karania ludzi, a nie łapania kundli.

Zranionego i zastraszonego psa udało się złapać pracownikowi i kierowniczce schroniska kilkanaście minut później. Chore zwierzę trafiło do lecznicy. Tam też przebywa pierwszy pies, którego złapano w ubiegłym tygodniu.

Czworonogi zaczynają powracać do zdrowia i nabierają ufności do ludzi. Wczoraj Tadeusz Stefaniak, który codziennie je odwiedza i karmi po raz pierwszy pogłaskał oba psy.

Henryk Szczerek
komendant Straży
Miejskiej

Pies od dawna czynił dużo szkód i kilkakrotnie byliśmy wzywani przez mieszkańców, żeby zrobić coś z tym problemem. Pracownicy schroniska nieudolnie próbowali odławiać zwierzęta, które im uciekały. Nasza pomoc była tam bardzo potrzebna. Inaczej jeden człowiek nic by nie zrobił. Jednak samo schwytanie psa należy do obowiązków pracownika schroniska. W całej sytuacji nie widzę winy moich funkcjonariuszy.

Autor artykułu: PAF